Zaległości wobec jednego wierzyciela też wymuszają upadłość spółki.

Pozostałe

Nawet kilka nieopłaconych należności wobec jednego publicznego wierzyciela może wymusić złożenie wniosku o upadłość spółki. Zaniedbanie tego obowiązku naraża członków zarządu na solidarną odpowiedzialność za długi – także własnym majątkiem. Przypomina o tym najnowszy wyrok NSA dotyczący ok. 16 tys. zł zaległości spółki wobec PFRON. Organy uznały, że były prezes, pełniący funkcję w okresie powstania zadłużenia, odpowiada za zaległości, ponieważ nie doszło do terminowego zgłoszenia upadłości, a egzekucja wobec spółki okazała się bezskuteczna.

Zgodnie z ordynacją podatkową, członek zarządu odpowiada za długi spółki, jeśli spóźnił się ze złożeniem wniosku o upadłość i nie wykaże braku własnej winy. Prawo upadłościowe wskazuje zaś, że niewypłacalność powstaje już wtedy, gdy dłużnik nie płaci swoich zobowiązań przez ponad trzy miesiące – nawet wobec jednego wierzyciela.

W sprawie spółki urzędnicy ustalili, że wniosek o upadłość powinien być złożony po trzech miesiącach zaległości, a nie dopiero wiele miesięcy później. Argumenty byłego prezesa, że odpowiadał jedynie za kwestie techniczne spółki, okazały się nieskuteczne – odpowiedzialność zarządu jest obiektywna i nie zależy od wewnętrznego podziału obowiązków.

Sądy obu instancji potwierdziły ustalenia organów: brak regulowania należności wobec PFRON wystarczył do powstania stanu niewypłacalności, a istnienie tylko jednego wierzyciela publicznego nie wyklucza obowiązku zgłoszenia upadłości. NSA wskazał, że inaczej prowadziłoby to do absurdalnego wniosku, że nawet wielomilionowe zaległości wobec państwa nie skutkowałyby koniecznością ogłoszenia upadłości.

Wyrok NSA z 5 listopada 2024 r., III FSK 983/24

22 100 66 65