Czy zautomatyzowana linia produkcyjna może być uznana za robota przemysłowego i dawać prawo do ulgi na robotyzację? Wyrok WSA w Gdańsku pokazuje, że fiskus podchodzi do tego pojęcia wyjątkowo rygorystycznie. Przedsiębiorcy, którzy liczyli na szerokie preferencje podatkowe, mogą się rozczarować.
Ulga na robotyzację, uregulowana w art. 38eb ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, miała wspierać inwestycje przedsiębiorstw w nowoczesne technologie. Jedna z firm z branży produkcyjnej liczyła, że obejmie nią wydatki poniesione na sześć zaawansowanych linii technologicznych wykorzystywanych w latach 2022–2024. Linie składały się z wielu zintegrowanych, automatycznie sterowanych urządzeń, wyposażonych w czujniki, systemy teleinformatyczne i oprogramowanie sterujące. W ocenie spółki całość stanowiła funkcjonalny odpowiednik robota przemysłowego, co – jak zakładano – dawałoby prawo do odliczenia 50% poniesionych kosztów w ramach ulgi.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie podzielił jednak tego stanowiska. W wydanych interpretacjach indywidualnych wskazał, że art. 38eb ust. 3 ustawy o CIT wprost definiuje robota przemysłowego jako urządzenie spełniające określone cechy techniczne, które może być zintegrowane z linią produkcyjną, ale samo w sobie pozostaje odrębną maszyną. Przepis nie pozwala natomiast, by całe zespoły urządzeń — choćby funkcjonowały jako jeden spójny ciąg technologiczny — były traktowane jako pojedynczy robot. Zdaniem organu, ulga ma obejmować wyłącznie zakup konkretnych robotów przemysłowych, a nie całych linii technologicznych zbudowanych wyłącznie z urządzeń peryferyjnych.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który w wyroku z 4 listopada 2025 r. podzielił ocenę fiskusa. Sąd podkreślił, że jego rolą nie jest ocena adekwatności przepisów do współczesnych realiów technologicznych, lecz ich stosowanie zgodnie z literalnym brzmieniem. Ulga na robotyzację nie ma wspierać kreatywnych sposobów grupowania urządzeń, lecz premiować inwestycje w konkretne maszyny o cechach robota przemysłowego. Sama automatyzacja procesów produkcyjnych — jeśli nie wiąże się z zakupem faktycznego robota — nie daje prawa do ulgi.
Wyrok jest nieprawomocny, jednak w praktyce potwierdza restrykcyjną interpretację przepisów. Przedsiębiorcy, którzy planują skorzystanie z ulgi na robotyzację, powinni szczegółowo weryfikować, czy nabywane urządzenia spełniają ustawowe kryteria. W przeciwnym razie ryzykują zakwestionowanie odliczeń przez organy podatkowe.
Źródła:
- Ustawa z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 4 listopada 2025 r., sygn. akt I SA/Gd 615/25.




