Coraz więcej firm traci towar w wyniku wyrafinowanych oszustw, a mimo to fiskus żąda zapłaty VAT, jakby doszło do normalnej sprzedaży. Najnowsze orzeczenie poznańskiego sądu pokazuje jednak, że przedsiębiorcy działający w dobrej wierze nie zawsze muszą godzić się na naliczanie podatku, nawet jeśli towar nigdy nie trafił do faktycznego kontrahenta.
Fałszywi przedstawiciele zagranicznych firm coraz częściej wykorzystują polskich przedsiębiorców, wyłudzając towar pod pozorem regularnej współpracy. Problem dotyka zwłaszcza branż produkcyjnych, gdzie wartość pojedynczego transportu może sięgać dziesiątek lub setek tysięcy złotych. Choć firmy ponoszą realną stratę w postaci skradzionych produktów, fiskus niejednokrotnie żąda, by zapłaciły także VAT — jakby towar został prawidłowo wywieziony i dostarczony do kontrahenta.
Sytuacja taka spotkała m.in. polską spółkę meblarską, która — działając z należytą starannością — sprawdziła francuskiego nabywcę w systemie VIES, potwierdziła jego status podatkowy oraz skorzystała z usług profesjonalnej firmy weryfikacyjnej. Mimo to padła ofiarą podszywających się pod kontrahenta przestępców. Towar został odebrany z magazynu wskazanego przez oszustów i skradziony.
Wątpliwości spółki dotyczyły możliwości zastosowania stawki 0% VAT dla wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT), która — zgodnie z art. 41 ust. 3 w zw. z art. 42 ust. 1 ustawy o VAT — przysługuje, gdy nabywca posiada ważny numer VAT UE, a towar zostanie rzeczywiście przemieszczony do innego państwa UE. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej odmówił prawa do preferencji, wskazując, że numer VAT podały osoby podszywające się pod zagraniczną firmę, a towar nie dotarł do kontrahenta wskazanego na fakturze.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który 13 listopada 2025 r. (I SA/Po 532/25) uchylił interpretację fiskusa. Sąd uznał, że kluczowe znaczenie ma dobra wiara podatnika — czyli to, na rzecz jakiego podmiotu faktycznie dokonywał dostawy i kogo uznawał, po rozsądnej weryfikacji, za prawdziwego nabywcę. Orzeczenie to zbieżne jest z podejściem Trybunału Sprawiedliwości UE z 17 października 2019 r. (C-653/18), zgodnie z którym podatnikowi nie można odmówić prawa do zwolnienia, jeżeli rzetelnie działał i nie miał świadomości uczestnictwa w oszustwie.
Jednocześnie WSA przypomniał wcześniejsze stanowisko, że sama kradzież towaru — jako zdarzenie pozostające poza wolą podatnika — nie stanowi dostawy w rozumieniu art. 7 ustawy o VAT, jeśli przedsiębiorca nie zamierzał przenosić prawa do rozporządzania towarem na oszustów (wyrok z 21 grudnia 2023 r., I SA/Po 684/23).
Wnioski z tych spraw są jednoznaczne: przedsiębiorca ma obowiązek aktywnego i rozszerzonego sprawdzania kontrahenta, w tym potwierdzania upoważnień odbiorców, faktycznej lokalizacji magazynów czy realnego prowadzenia działalności. Zwykłe sprawdzenie numeru VAT UE w VIES może być niewystarczające, jeśli okoliczności budzą jakiekolwiek wątpliwości.
Najświeższe orzeczenie WSA daje jednak nadzieję, że rzetelnie działający podatnicy nie będą karani za przestępstwa popełnione na ich szkodę — o ile potrafią wykazać należytą staranność i dobrą wiarę.
Źródła:
- Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług.
- Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 17.10.2019 r., sygn. C-653/18.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 13.11.2025 r., sygn. I SA/Po 532/25.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 21 grudnia 2023 r., sygn. , I SA/Po 684/23.




