Ministerstwo Finansów planuje zmiany, które rozszerzą zakres solidarnej odpowiedzialności nabywcy za zaległości podatkowe sprzedawcy – nawet w sytuacji, gdy zastosowano dobrowolnie mechanizm podzielonej płatności VAT (split payment). Choć projekt przepisów nie został jeszcze opublikowany, same założenia budzą poważne obawy ekspertów.
Resort chce, aby nabywca mógł odpowiadać solidarnie także w przypadku:
- gdy wiedział, że faktura pochodzi od podmiotu nieistniejącego, dotyczy czynności niezrealizowanych lub zawiera nieprawdziwe dane,
- usług z załącznika nr 15 do ustawy o VAT, nawet jeśli ich wartość nie przekracza 15 tys. zł,
- wybranych usług niematerialnych (np. doradczych, księgowych, badawczych czy reklamowych).
Zmiany miałyby wejść w życie w styczniu 2026 r.
Celem nowelizacji ma być uszczelnienie systemu VAT w obszarach szczególnie narażonych na oszustwa. Jednak według wielu opinii, nowe przepisy znacząco osłabią dotychczasową ochronę, jaką oferował split payment. Dobrowolne stosowanie MPP miało chronić nabywców przed odpowiedzialnością solidarną, stanowić dowód należytej staranności oraz przynosić dodatkowe korzyści, jak szybszy zwrot VAT czy brak sankcji.
Po zmianach samo zastosowanie split paymentu nie wystarczy. W ocenie organów podatkowych to podatnik będzie musiał udowodnić, że nie wiedział o nieprawidłowościach, co w praktyce może być bardzo trudne. Eksperci zwracają uwagę, że ryzyko sporu z fiskusem znacznie wzrośnie, a niejasne kryteria „wiedzy” podatnika mogą prowadzić do nadużyć ze strony administracji.
Nowe regulacje wymuszą na firmach zaostrzenie procedur weryfikacji kontrahentów i dokumentowania transakcji – także tych o niewielkiej wartości. Split payment, który miał być narzędziem ochrony, może stracić na znaczeniu, a przedsiębiorcy będą musieli bardziej niż dotąd zabezpieczać się przed ryzykiem podatkowym.




