Nie każdy przelew między małżonkami można później (po rozwodzie) odzyskać. Jeśli brak pisemnej umowy, a przelew opisano jedynie jako „przelew środków”, sąd może uznać go za darowiznę. Wyrok pokazuje, jak ważne są dowody i właściwe dokumentowanie transakcji.
I. Wprowadzenie
Granica między darowizną a pożyczką bywa cienka – szczególnie, gdy w grę wchodzą duże sumy pieniędzy i relacje rodzinne. Przekonał się o tym pewien mężczyzna, który w trakcie małżeństwa przekazał żonie ponad 182 tys. zł, a po rozwodzie zażądał zwrotu pieniędzy, twierdząc, że były to pożyczki. Sąd Okręgowy w Sieradzu nie podzielił jego stanowiska, uznając, że przekazane kwoty stanowiły darowiznę.
II. Umowa darowizny a pożyczka – kluczowe różnice
Zgodnie z art. 888 § 1 Kodeksu cywilnego, darczyńca zobowiązuje się do nieodpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swojego majątku. Darowizna ma więc charakter bezzwrotny, a jej odwołanie jest możliwe tylko w wyjątkowych przypadkach, np. w razie rażącej niewdzięczności obdarowanego (art. 898 k.c.). Co ważne, zgodnie z art. 890 § 1 k.c., darowizna staje się ważna, jeśli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione – nie jest więc wymagana forma pisemna.
Pożyczka, z kolei, opisana w art. 720 § 1 k.c., zobowiązuje biorącego do zwrotu takiej samej ilości pieniędzy lub rzeczy tego samego rodzaju. Gdy jej wartość przekracza 1000 zł, wymaga zachowania formy dokumentowej (art. 720 § 2 k.c.). Brak pisemnej umowy znacząco utrudnia późniejsze dochodzenie roszczeń.
III. Dowody przesądziły o darowiźnie
W rozpatrywanej sprawie mąż nie potrafił przedstawić żadnego dowodu na zawarcie umowy pożyczki – nie sporządzono pisemnego dokumentu, a w tytułach przelewów widniały jedynie ogólne określenia „przelew środków” lub „przelew”. Dodatkowo żona złożyła do urzędu skarbowego formularz SD-Z2, zgłaszając otrzymane środki jako darowizny. Na podstawie art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn, zgłoszenie takie pozwala na zwolnienie z podatku od darowizn między najbliższymi członkami rodziny, o ile zostanie dokonane w terminie sześciu miesięcy. Kobieta dotrzymała tego terminu, a fiskus potwierdził zwolnienie z podatku.
Przy umowie pożyczki obowiązek podatkowy spoczywa na pożyczkobiorcy, który powinien złożyć formularz PCC-3 (art. 4 pkt 7 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych). Mąż nie wykazał, by taki obowiązek został spełniony przez Żonę, co dodatkowo podważyło jego wersję wydarzeń.
IV. Sąd: fakty przemawiają za darowizną
Sąd wskazał, że mąż przez długi czas nie kwestionował darowizn – wręcz przeciwnie, po informacji od żony o ich zgłoszeniu do urzędu skarbowego nie podjął żadnych działań. Dopiero po kilku miesiącach, już po rozwodzie, zaczął domagać się zwrotu środków, twierdząc, że były to pożyczki. W ocenie sądu było to działanie sprzeczne z wcześniejszymi faktami.
Ostatecznie Sąd Okręgowy w Sieradzu uznał, że przekazane pieniądze stanowiły darowiznę, a nie pożyczkę. Brak formy dokumentowej, zachowanie stron i dokumentacja podatkowa nie pozostawiały wątpliwości co do rzeczywistego charakteru świadczenia.
V. Wnioski na przyszłość
Sprawa pokazuje, jak istotne jest właściwe dokumentowanie przekazywanych pieniędzy – zwłaszcza między bliskimi. Wystarczy krótka umowa lub precyzyjny tytuł przelewu, aby uniknąć sporów w przyszłości. W relacjach rodzinnych często zakłada się dobrą wolę, jednak sądy – jak w tym przypadku – kierują się dowodami, a nie domniemaniami.
Źródła:
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny.
- Ustawa z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn.
- Ustawa z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych.
- Wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z 05.09.2025 r., o sygn. akt I C 597/23.




