Usługodawca jest w pełni odpowiedzialny za treści generowane przez użytkowników nawet wtedy, gdy nie zdaje on sobie sprawy z ich niezgodności z RODO – taki wniosek płynie z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie o sygn. akt C-492/23.
Zgodnie z powyższym orzeczeniem, niemożliwe jest wyłączenie odpowiedzialności administratorów portali lub platform internetowych od uregulowań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z RODO. Wyrok ten, chociaż korzystny dla osób, których prawo do ochrony danych osobowych zostało naruszone, rodzi jednak więcej pytań niż odpowiedzi.
Głównymi problemami, wynikającymi z wyroku TSUE jest zgodne z prawem przetwarzanie danych osób, którzy nie są użytkownikami jak również wynikająca z RODO możliwość powierzenia przetwarzania danych osobowych podmiotom trzecim. W świetle powyższego wyroku, niezależnie od tego czy przetwarzanie danych zostało powierzone podmiotowi trzeciemu, odpowiedzialność za ewentualne naruszenia przepisów w tym zakresie ponosić będzie podmiot będący głównym administratorem.
Można zatem stwierdzić, że wyrok TSUE, pomimo że dotyczył słusznej materii, ma się nijak do realiów biznesowych




