Planowana nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy może diametralnie zmienić sytuację przedsiębiorców korzystających z umów cywilnoprawnych lub kontraktów B2B. Projekt przewiduje, że inspektor PIP będzie mógł decyzją administracyjną uznać, że dana osoba faktycznie wykonywała pracę w rozumieniu kodeksu pracy, a nie na podstawie umowy zlecenia czy współpracy B2B i to aż do trzech lat wstecz.
Skutki takiego przekwalifikowania mogą być dla firm niezwykle dotkliwe, ponieważ oznaczać mogą nie tylko konsekwencje podatkowe, ale także w zakresie należnych składek lub nawet odpowiedzialności karnoskarbowej.
Skala potencjalnych zaległości może poważnie zagrozić płynności finansowej mniejszych firm, gdyż po wydaniu decyzji inspektora przedsiębiorca może zostać uznany za pracodawcę, a więc powstanie obowiązek zapłaty zaliczek podatkowych oraz zaległych składek wraz z odsetkami za cały okres zatrudnienia. Potencjalne skutki dotyczą również rozliczeń VAT, ponieważ uznanie osoby pracującej na kontrakcie B2B za pracownika wyłącza jej działalność VAT, a więc odliczony wcześniej VAT trzeba będzie zwrócić fiskusowi wraz z należnymi odsetkami, a co więcej możliwe są również dodatkowe sankcje od 30% do nawet 100% kwoty zaniżenia podatku.
Poza oczywistymi konsekwencjami korekt za dwa–trzy lata wraz z odsetkami, które już same w sobie mogą okazać się dla wielu firm druzgocące, należy mieć na uwadze fakt, iż pracodawcy będą musieli liczyć się również zagrożeniem zarzutów karnych, min.:
- za niepobranie podatku (art. 78 k.k.s.),
- za niezłożenie informacji podatkowych, w tym zaległych PIT-11 (art. 80 § 2 k.k.s.),
- za wykroczenia z kodeksu pracy (w razie świadomego zatrudniania na umowach cywilnoprawnych),
- a także za naruszenia obowiązków ZUS.
Eksperci podkreślają, że przestępstwa te mogą być popełnione nawet z tzw. zamiarem ewentualnym – wystarczy, że pracodawca godził się z ryzykiem, iż powinien pobierać podatki.
Niewielkim pocieszeniem jest fakt, iż nie budzi wątpliwości uznanie jako koszty uzyskania przychodu wynagrodzenia wypłaconego na podstawie umowy cywilnoprawnej podobnie jak pensji z tytułu umowy o pracę. Niejasny pozostaje jednak sposób rozliczania tych kosztów, a mianowicie czy firmy będą mogły skorygować lata ubiegłe, czy koszty wynagrodzeń zaliczą dopiero w bieżącym okresie? Brak przepisów przejściowych może doprowadzić do podwójnego opodatkowania, jeśli fiskus „wyrzuci” koszty faktur oraz nie pozwoli rozpoznać kosztów wynagrodzeń za te okresy.
Projekt przewiduje ponadto natychmiastowe wykonanie decyzji PIP jeszcze przed jej uprawomocnieniem. Oznacza to, że przez cały czas trwania postępowań administracyjnych i sądowych firma musi traktować współpracownika jak pracownika, rozliczając za niego odpowiednio podatki i składki. Na ten moment projekty zmian nie przewidują żadnej procedury poza odwoławczą, a więc prawdopodobny jest brak jakiegokolwiek postępowania dowodowego. W kontekście natychmiastowej wykonalności decyzji szczególnie niepokojąca jest planowane poszerzenie Kodeksu Postępowania Cywilnego o nowy artykuł 477⁷h , zgodnie z którym nawet w przypadku uchylenia decyzji, nie będzie możliwe cofnięcie skutków zatrudnienia za okres wykonywania decyzji.
Omawiane zagadnienia oraz planowane zmiany budzą wiele wątpliwości i obaw, jednak należy pamiętać, iż prace nad nowelizacjami nadal trwają, więc ich finalny rezultat może odbiegać od dotychczasowych prezentowanych założeń.




