Istota sporu.

Całe zamieszanie o stawkę VAT w fast foodach związane jest ze sporami franczyzobiorców jednej z popularnych sieci szybkiego jedzenia, toczonymi z fiskusem. W ramach swojej działalności, sprzedają oni gotowe posiłki, napoje, desery itp. Podmioty działają w różnych miejscach, zarówno galeriach handlowych, jak i w lokalach wolnostojących. Sprzedaż produktów odbywa się na kilka sposobów: drive-thru (zamówienie i odbiór posiłku, siedząc w samochodzie), walk through (zamówienie i odbiór w lokalu ale konsumpcja poza lokalem), food court (spożywanie jedzenia w wyznaczonym miejscu galerii handlowej) oraz tradycyjnie na miejscu w lokalu. Franczyzobiorcy, po uzyskaniu interpretacji indywidualnych, przez lata rozliczali VAT według stawki 5 proc. Przy kontroli jednak urzędnicy kwestionowali 5-proc. stawkę VAT, żądając dopłaty podatku. Bez znaczenia pozostawał fakt, czy konsumpcja żywności odbywała się w lokalu czy klient zamawiał żywność i po zakupie wychodził (jadł na zewnątrz).

W dniu 24 czerwca 2016 r., minister finansów wydał interpretację ogólną (sygn. PT1.050.3.2016.156), w której uznał, że do ceny netto gotowych posiłków przeznaczonych do bezpośredniej konsumpcji należy doliczać 8 proc. VAT, a nie 5 proc., bo jest to usługa gastronomiczna. Spora część przedsiębiorców nie zgodziła się z zaprezentowanym odmiennym podejściem fiskusa, biorąc pod uwagę, że wcześniej uzyskali korzystne dla nich interpretacje indywidualne.

 

TSUE z odsieczą

Po stronie przedsiębiorców stanął Trybunału Sprawiedliwości UE. TSUE w wyroku z 22 kwietnia 2021 roku (sygn. Akt C-703/19) dał wskazówki, jak sądy mają rozstrzygać spory o VAT od fast foodów. Oczywiście, zdaniem fiskusa wyrok TSUE niczego nie zmienił, jednak sądy prezentują inne zdanie w tej sprawie. Obecnie zarówno NSA jak i WSA w swoich orzeczeniach wprost wskazują, kiedy sprzedaż fast foodu jest dostawą towaru, a kiedy usługą.

 

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w swoich wyrokach wskazuje, że jeśli klient kupuje pożywienie i nie korzysta z lokalu, a więc spożywa posiłek na zewnątrz, to jest to dostawa towaru objęta 5-proc. stawką VAT. Ma to zastosowanie również przy sprzedaży drive-thru. Jeśli natomiast klient spożywa posiłek na miejscu, czyli korzysta z usług dodatkowych, stolika, sztućców itp., to jest to usługa gastronomiczna opodatkowana 8-proc. Stawką. Takie stanowisko NSA można odnaleźć w wyrokach: z 30 lipca 2021 r. (sygn. akt I FSK 1749/18), 31 sierpnia 2021 r. (sygn. akt I FSK 429/18, I FSK 430/18 oraz I FSK 1374/18) oraz 2 września 2021 r. (sygn. Akt I FSK 1487/17, I FSK 745/18, I FSK 789/18, I FSK 790/18, I FSK 811/18 i I FSK 1729/18). NSA uchyla decyzje organów i oddala ich skargi kasacyjne podkreślając, że klasyfikacja statystyczna PKWiU nie ma znaczenia dla opodatkowania fast foodów. W ocenie NSA decyzje fiskusa, zwłaszcza te wydane przed interpretacją ogólną ministra finansów, naruszały zasadę konkurencyjności i neutralności VAT oraz naruszały zasadę zaufania do organów (art. 121 ordynacji podatkowej). Zdaniem NSA na podobne towary i usługi trzeba spojrzeć z punktu widzenia konsumenta, a więc istotne są dodatkowe czynności przy kupnie posiłku przez klienta. To one de facto przesądzają o tym, czy mamy do czynienia z dostawą gotowych posiłków, czy usługą gastronomiczną.