Rodzice dzieci ze specjalnymi potrzebami rozwojowymi często ponoszą znaczące koszty związane z terapiami, diagnozami i wsparciem specjalistycznym. Czy wszystkie takie wydatki można odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej? Najnowsza interpretacja KIS jasno wskazuje granice tej preferencji podatkowej.
Wnioskodawca jest rodzicem dziecka, które nie posiada formalnego orzeczenia o niepełnosprawności, jednak w decyzji o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju (WWR), wydanej przez publiczną poradnię psychologiczno-pedagogiczną, wskazano występujące u dziecka niepełnosprawności oraz szczególne potrzeby rozwojowe.
Na podstawie tej decyzji rodzic planował finansować z własnych środków szeroki zakres terapii i usług wspierających rozwój dziecka – m.in. terapię SI, logopedyczną, fizjoterapię, konsultacje z neurologopedą czy psychiatrą. Wszystkie wydatki byłyby udokumentowane imiennymi fakturami i nie byłyby dofinansowane z żadnych źródeł publicznych. Wątpliwość dotyczyła tego, czy takie wydatki można odliczyć od dochodu w rocznym zeznaniu podatkowym w ramach tzw. ulgi rehabilitacyjnej.
Rodzic wskazał, że choć dziecko nie posiada orzeczenia o niepełnosprawności, decyzja WWR potwierdza występowanie zaburzeń rozwojowych i konieczność określonych działań terapeutycznych. W jego ocenie, ponoszone przez niego koszty mieszczą się w zakresie art. 26 ust. 7a pkt 6 i 7 ustawy o PIT – jako wydatki na zabiegi rehabilitacyjne oraz działania ułatwiające wykonywanie czynności życiowych przez osobę z niepełnosprawnościami.
Krajowa Informacja Skarbowa uznała jednak takie stanowisko za nieprawidłowe. Podstawą oceny był zamknięty katalog dokumentów, które potwierdzają status osoby niepełnosprawnej w kontekście ulgi rehabilitacyjnej. Zgodnie z art. 26 ust. 7d ustawy o PIT, aby móc odliczyć wydatki rehabilitacyjne, konieczne jest posiadanie przez osobę, której dotyczy wydatek:
- orzeczenia o niepełnosprawności (dla dzieci poniżej 16. roku życia);
- lub orzeczenia o jednym z trzech stopni niepełnosprawności;
- albo decyzji przyznającej rentę z tytułu niezdolności do pracy, rentę szkoleniową lub socjalną.
Tymczasem decyzja o potrzebie WWR nie jest dokumentem orzekającym o niepełnosprawności, lecz diagnozą edukacyjną, wydawaną na potrzeby organizacji wsparcia rozwojowego dziecka, głównie w systemie oświaty.
W rezultacie, mimo że wydatki ponoszone przez rodzica służą realnemu wsparciu dziecka z deficytami rozwojowymi i są w pełni udokumentowane, nie mogą zostać odliczone od dochodu w ramach ulgi rehabilitacyjnej – dopóki dziecko nie posiada formalnego orzeczenia o niepełnosprawności wydanego przez uprawniony organ.
Co można zrobić dalej? Sytuacja nie jest bez wyjścia. W interpretacji organ podatkowy jednoznacznie wskazał, że jeżeli podatnik chce korzystać z ulgi rehabilitacyjnej w związku z wydatkami ponoszonymi na dziecko, powinien wystąpić do powiatowego (lub miejskiego) zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności dziecka. Dopiero uzyskanie takiego orzeczenia umożliwia skorzystanie z ulgi na zasadach przewidzianych w ustawie o PIT.
Mimo że decyzja o potrzebie WWR zawiera szczegółowe zalecenia terapeutyczne i diagnozę rozwojową dziecka, nie spełnia ona wymogów formalnych niezbędnych do zastosowania ulgi rehabilitacyjnej. Stanowisko Fiskusa jednoznacznie wskazuje, że kluczowe znaczenie ma posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności, a nie sam fakt występowania deficytów czy konieczności terapii. Rodzice dzieci z decyzją WWR, którzy chcą korzystać z ulgi, powinni rozważyć formalne uzyskanie orzeczenia o niepełnosprawności. Bez tego, nawet zasadne i potrzebne wydatki rehabilitacyjne nie będą mogły zostać odliczone w rocznym zeznaniu podatkowym.
Interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 10.09.2025 r., o sygn. akt 0115-KDIT2.4011.396.2025.1.MM.




