Bukmacher nie ma prawa zakwestionować zasadności wygranego zakładu, o ile nie dysponuje niedającymi się podważyć dowodami – taki morał płynie z jednego z najnowszych orzeczeń Sądu Okręgowego w Warszawie.
Warszawski sąd okręgowy stanął po stronie przedsiębiorcy. Bukmacher niezasadnie anulował wygrany zakład przedsiębiorcy (opiewający na kwotę ponad 180 tysięcy złotych) uznając, że dopuszczono się stosowania nieuczciwych praktyk – nie przedstawił jednak dowodów na wykazanie swojej tezy, a sprawa swój finał znalazła w sądzie.
Sąd Okręgowy stanął po stronie przedsiębiorcy i uznał, że anulowanie wygranej jest możliwa, jednakże w takim przypadku konieczne jest przedstawienie wyczerpującego materiału dowodowego wykazującego jej niezgodność z prawem. Skład orzekający podkreślił również, iż możliwa jest zmiana wyniku meczu sportowego także po jego zakończeniu w wyniku stwierdzenia błędów sędziowskich, co nie jest jednoznaczne z ustaleniem wyniku przed rozpoczęciem zawodów.




